• Tadeusz@szmer.infoOP
    link
    fedilink
    arrow-up
    1
    ·
    1 month ago

    Nieuznawane państwo będące de facto rosyjską enklawą zarządzaną przez oligarchę i służby specjalnie, to jednak co innego, niż Polska. Nie będą się przejmować, gdy wjeżdża tam turysta, ale gdyby chciał tam zamieszkać to musiałby się dogadać z włodarzami. Mało prawdopodobne, by poseł, członek Rady Europy, były wiceminister mógł tam sobie mieszkać bez zezwolenia służb.

    • ida@szmer.info
      link
      fedilink
      arrow-up
      1
      ·
      1 month ago

      Nie pytam o status nadniestrza. Pytam co odkrywczego jest w wypowiedzi pana z obrazka? Mówi coś co pasuje do każdego kraju, ale w taki sposób, że brzmi to jak ewenement.

      To tak jakby powiedzieć, że w nadniestrzu można trafić do więzienia za łamanie ich prawa nawet jeśli to prawo jest określane przez organizacje praw człowieka jako nieludzkie i zbrodnicze. No można. W polsce też za np gram marihuany albo pomoc w aborcji.

      • Tadeusz@szmer.infoOP
        link
        fedilink
        arrow-up
        1
        ·
        1 month ago

        Jest różnica, gdy imigrant/uchodźca chce zamieszkać w Polsce, a gdy ważna polityczna postać chce zamieszkać w rosyjskiej enklawie. W Polsce jest się w kontakcie z urzędnikami, nie ze służbami specjalnymi (chyba że jest się kimś zagrożonym, kto potrzebuje stałej ochrony). Z “normalnego” kraju zostałby Romanowski wykopany, bo jest poszukiwany międzynarodowo, dlatego ukrywa się w nieuznawanym państwie pod kontrolą rosyjskich służb.

        • ida@szmer.info
          link
          fedilink
          arrow-up
          1
          ·
          1 month ago

          Inaczej. Twierdzisz, że romanowski może liczyć na uczciwy, nieupolityczniony proces w polsce? Bez robienia z jego sprawy wyborczego show?

          • Tadeusz@szmer.infoOP
            link
            fedilink
            arrow-up
            1
            ·
            1 month ago

            Oczywiście, że robiliby z tego show, tak jak PiS robił z Nowakiem, Tuskiem i paroma innymi politykami PO, ale nawet ich upolitycznione sądy nie były w stanie ich skazać. Nie ważne jaki byłby wyrok sądu, PiS będzie się kreował na męczenników, a skoro byli ministrowie uciekają z kraju, to znaczy, że afery korupcyjne, w które byli zamieszani mają podstawy. Zawsze mogą odwołać się do ETPCz, ale tego nie zrobią, bo wiedzą, że są umoczeni.